Moda na ekologię — moda dla ekologii

dr Marta Karwacka

Sensa sustainable thinking

edukacja klimatyczna

W ciągu ostatnich dwóch lat dokonała się swego rodzaju rewolucja. Rewolucja świadomości, która dała początek wielu zmianom. Tematy związane ze środowiskiem, zmianami klimatycznymi, zrównoważonym rozwojem, gospodarką o obiegu zamkniętym pojawiają się na ustach publicystów, polityków, naukowców, aktywistów środowiskowych, liderów biznesu, obywateli, konsumentów oraz dzieci i nastolatków.

Czujemy niepokój, zagrożenie, lęk — emocje, które powodują różne reakcje. Jedni szukają winnego, inni z kolei skupiają się na poszukiwaniu rozwiązań. Bez względu na postawy każda branża zmaga się dziś ze stojącymi przed nią wyzwaniami związanymi z transformacją na zrównoważone modele biznesowe.

Życie nie znosi próżni i można powiedzieć, że na rynku bardzo wyraźnie rysuje się trend na bardziej przyjazne dla środowiska rozwiązania, przyjmujący formę „mody na eko”. Jako konsumenci zostaliśmy, jak powiedziałby kanadyjski publicysta Malcolm Gladwell, „zainfekowani” ideą zrównoważonego rozwoju. Zmieniają się nasze oczekiwania. Coraz głośniej wyraźniej mówimy, jakich produktów potrzebujemy i jakich nie chcemy, wymagając przy tym transparentności i odpowiedzialności.

Świat patrzy na ręce

Konieczne zmiany dotyczą wielu branż. Są wśród nich takie, które muszą zmieniać się tu i teraz. Do tej grupy można śmiało włączyć sektor mody, ponieważ jako jeden z nielicznych jest tak bardzo — niemal z każdej strony — naciskany, by wziąć odpowiedzialność za swoje procesy i modele biznesowe. To efekt wieloletnich działań organizacji pozarządowych, aktywistów, coraz bardziej świadomych konsumentów i tego, że przez lata branża mody konsekwentne ignorowała sygnały płynące z otoczenia.

Obecnie, w dobie narastającego lęku i zagrożenia związanego z degradacją środowiska, sektor mody wskazywany jest jako jeden z najbardziej odpowiedzialnych za degradację środowiska. Pomijając dyskusję na temat słuszności tej tezy warto zwrócić uwagę na zmiany, do jakich doprowadziły takie nastroje społeczne.

W reakcji na informacje o tym, co dzieje się na zapleczu świata mody, konsumenci decydują się na bardziej świadome korzystanie z ubrań. Pojawiające się na rynku małe marki oferujące alternatywne, zrównoważone produkty zyskują coraz więcej zwolenników. Wartość rynku second hand rośnie w tempie geometrycznym. Branża nie mogła już nie zareagować — włączyła się w rewolucję, która, co warto podkreślić, dotyczy przede wszystkim kwestii środowiskowych, dyplomatycznie pomijając odpowiedzialność związaną z kosztami społecznymi.

Odpowiedź na oczekiwania

Globalne marki inwestują w innowacyjne tkaniny oraz nowe, bardziej zrównoważone modele biznesowe. Magazyny mody coraz więcej uwagi poświęcają wpływowi branży na środowisko, a projektanci, jak np. Jacquemus, zapowiadają zwolnienie tempa i powrót do koncepcji projektowania dwóch, a nie sześciu kolekcji w roku. Branża w zasadzie już posypała głowę popiołem i przyznała, że konieczne są fundamentalne zmiany.

Czy tak się stanie? Czy skończy się na eko-trendzie, który przeminie jak każdy inny? Czy zatrzymamy się na etapie stawiania diagnoz, jak np. w ubiegłorocznym raporcie „Pulse of the Fashion Industry” opublikowanym przez Global Fashion Agenda, w którym czytamy, że firmy modowe nie mogą już dyskutować o tym, czy konieczne jest wprowadzanie zrównoważonych praktyk biznesowych, ale raczej o tym, ile czasu minie, zanim konsumenci przestaną kupować od marek, które nie działają w sposób odpowiedzialny?

Nie mam wątpliwości, że ta diagnoza jest słuszna. Wierzę, że sektor mody — choć dziś tak bardzo piętnowany — mógłby być liderem sektorowych transformacji w stronę zrównoważonych modeli biznesowych. Sektor może zmienić się w bardziej przyjazną dla środowiska branżę. Do tego celu potrzeba zmiany całego systemu oraz współpracy ponad podziałami — włącznie z wyjściem do konkurencji rynkowej.

Liderzy jutra?

By tak się stało musi zostać spełniony jeden warunek. Branża musiałaby przejąć inicjatywę. W przeciwnym razie konsumenci sami wymuszą zmiany — będzie wtedy jednak już za późno. Branża mody potrzebuje dziś liderów, którzy podejmą odważne kroki w kierunku zrównoważonego rozwoju. Firm, które wyjdą przed szereg i pokażą, że nie boją się wyzwań.

Nic się nie zmieni, jeżeli nie zaczniemy działać