utworzono: 2021-06-17

Dlaczego musimy mierzyć ślad węglowy i jak te wyniki odnieść do celów klimatycznych? - debata społeczności Climate Leadership

foto

16 czerwca odbyło się drugie spotkanie crowdsourcingowe w ramach organizowanego przez Centrum UNEP/GRID-Warszawa projektu Climate Leadership. Biorący udział w spotkaniu przedstawiciele firm, eksperci oraz koordynatorzy Programu tym razem postanowili porozmawiać o wyzwaniu zawartym w temacie wydarzenia: „Strategia zmiany powinna być oparta na rzetelnych danych. Dlaczego musimy mierzyć ślad węglowy i jak te wyniki odnieść do celów klimatycznych?”. Rozmowę prowadził profesor Bolesław Rok, współtwórca programu Climate Leadership.

W rozmowie zostało poruszonych wiele kwestii: od mierzenia i raportowania emisji, przez możliwe działania zmierzające do ich obniżenia, aż po dyskusję na temat kompensacji i jej realnego przełożenia na wyznaczane przez firmy cele klimatyczne - szczególnie te, związane z misją Programu, a więc skupiające się na osiągnięciu neutralności klimatycznej.

Czym jest ślad węglowy?

Mówiąc o śladzie węglowym często myślimy wyłącznie o emisjach CO2. Warto jednak podkreślić, że jest to całkowita emisja gazów cieplarnianych (GHG), w tym również takich, jak m.in.: metan (CH4), podtlenek azotu (N2O), sześciofluorek siarki (SF6) oraz HFC i PFC, wyrażonych jako ekwiwalent dwutlenku węgla.

Zmierzymy i co dalej?

Co piąta z 2000 największych globalnych, notowanych na giełdzie firm zobowiązała się do osiągnięcia celu „net zero”, czyli radykalnego obniżenia emisji gazów cieplarnianych i kompensacji wszelkich pozostałych emisji. Mierzenie śladu węglowego staje się coraz popularniejsze zarówno w biznesie, jak i w społeczeństwie. Powstaje jednak pytanie: jak przekładamy poznany wynik na realne działania zmierzające do obniżenia emisji?

„Ważne jest uświadamianie jak tworzyć od podstaw biznes czy cywilizację w sposób odpowiedzialny i nie doprowadzać już od początku do procederu niszczenia.” - wskazała Ewa Trzcionka mówiąc o eko-etyce. – „Korzystanie z posiadanych zasobów czy naprawianie posiadanych produktów ma o wiele niższy wpływ środowiskowy niż każdy nowy proces wytwarzania. To na etapie projektowania produktowego czy architektonicznego powinniśmy weryfikować możliwości ograniczenia negatywnego wpływu”.

„Ślad węglowy może być też wyjściem do porównywania i informowania, co buduje motywację do wybrania danego towaru czy usługi, a jednocześnie zwiększa konkurencyjność w obszarze dążenia do obniżenia emisji.”, co zauważyła Agata Delmaczyńska m.in. w kontekście branży hotelarskiej.

Mamy dziś do czynienia ze współwystępującymi kryzysami: klimatycznym, wymagającym od nas przede wszystkim radykalnej redukcji emisji, z drugiej zaś strony z kryzysem różnorodności biologicznej, o czym przypominał Bartłomiej Kozek. Jego zdaniem należy zmienić sposób mówienia i myślenia o przyrodzie. Dane IPBES wskazują na to, że w najbliższych dekadach nawet milion gatunków istot żywych zagrożonych jest wyginięciem. Zgodnie z Raportem Dasgupty równocześnie rośnie wygenerowany przez człowieka kapitał produkcyjny, kurczą się za to zasoby kapitału naturalnego. Dane, prezentowane m.in. przez Program ONZ ds. Środowiska (UNEP), wskazują na pozytywną korelację między działaniami na rzecz odtwarzania ekosystemów a walką z kryzysem klimatycznym. foto

Źródło: The Global assessment report on Biodiversity and Ecosystems Services

„Nie chodzi o to, aby wyciąć las, a w celu kompensacji na nowo go posadzić. Błędnie postrzegamy zeroemisyjność myśląc matematycznie: 1-1=0. W przypadku odjęcia od emisji jej kompensacji nie pozostajemy zeroemisyjni, a możemy mówić wyłącznie o neutralności klimatycznej, gdyż nadal emitujemy. Warto również zwrócić uwagę na szerszy zakres wpływu na środowisko niż gazy cieplarniane i liczenie śladu węglowego, np. na ślad wodny” - powiedział Konrad Nowakowski podkreślając, że kompensacje, jeśli już mają miejsce, powinny oddziaływać tam, gdzie są generowane emisje, a nie na drugim końcu świata. Staje się to niestety coraz bardziej popularnym działaniem wielu firm, które tym samym mogą zostać posądzone o greenwashing.

Pojawia się również pytanie: jak połączyć działania dotyczące walki z kryzysem klimatycznym i zmianami w bioróżnorodności, aby miały one realny wpływ na oba aspekty, a nie służyły jedynie budowaniu wizerunku firmy jako proekologicznej oraz aby zamiast redukcji emisji, firma nie zajmowała się wyłącznie jej kompensowaniem?

„Istotne jest ułożenie odpowiedniej hierarchii działań w przypadku redukcji śladu węglowego, zdecydowanie ważniejsze będzie zmniejszenie emisji, a dopiero w kolejnych krokach kompensacje”- zaznaczyła Anna Desogus.– „Istotna jest również ochrona naturalnych magazynów dwutlenku węgla, ważne, abyśmy zapobiegali wylesianiu, a nie wyłącznie sadzili drzewa.”

„Należy pamiętać, że kalkulacja śladu węglowego nie jest celem w samym w sobie - jest nim dążenie do obniżenia emisji” - zauważyła Izabela Zborowska. - „Kompensacja jest nieunikniona, ponieważ obecnie nie na wszystkich etapach działalności firmy jesteśmy w stanie całkowicie zredukować emisji”.

Ponadto, jak wskazała Anna Brdulak, „Kompensacja ma zbyt duże przyzwolenie społeczne. W wielu przypadkach jest ona niezbędna i może stanowić jedyne racjonalne wyjście, natomiast zbyt często po nią sięgamy, np. na poziomie zarządzania miastem. Zamiast zazieleniania doświadczamy wielkich przestrzeni betonowych, które niosą za sobą szereg różnych konsekwencji dla ludzi i zwierząt”.

Już wkrótce kolejne spotkania crowdsourcingowe w ramach ClimateLeadership, na które zapraszamy społeczność Programu:

23.06 – Ograniczenie zużycia surowców to podstawa. Co, jak i kiedy można ograniczyć i czy klienci to zaakceptują?

30.06 – Bioróżnorodność jest niezbędna do przetrwania ludzi, firm, planety. Jak można wykorzystać kompensacje przyrodnicze i czy one w ogóle mają sens z punktu widzenia biznesowego?

Do zobaczenia!

Opublikowane pierwotnie 2021-06-17

Nic się nie zmieni, jeżeli nie zaczniemy działać